poniedziałek, 15 października 2012

Rozdział 1

- Chyba oboje się zgadzamy, że....

- Nie poradzisz sobie w innych stylach - dokończyła kobieta. Skrzywiłam się lekko.
- To nie prawda. Jestem w stanie zatańczy wszystko - zaprotestowałam lekko oburzona.
- Udowodnij... Muzyka - rozkazał chłopak. Tak jak się spodziewałam była to dosyć znana piosenka, ale nie o to tu chodziło. Improwizowałam. Dodawałam kroki, których nauczyłam się poprzez oglądanie filmików oraz kilka elementów z już gotowego układu, który razem z przyjaciółką ułożyłyśmy na Believe Tour Auditions. Starałyśmy się wykorzystywać każdą szansę, aby tylko móc zostać profesjonalnymi tancerkami.
Muzyka przestała grać. Zatrzymałam się czekając na ich opinię. Uhh mam nadzieję, że tego nie zepsułam.
Jurorzy popatrzyli na siebie uśmiechając się lekko.
- Widzimy się jutro o 10 - zaczęłam skakać z radości. Zeskoczyłam ze sceny i pobiegłam przytulić Danielle.
- Wiedziałam, że się uda - powiedziała puszczając mnie z uścisku.
- Już myślałam, że to koniec - mruknęłam z przerażoną miną. Dan zaśmiała się melodyjnie prowadząc mnie do wyjścia. Zatrzymałyśmy się tylko na chwilę, abym ubrała buty. Kiedy otworzyłyśmy drzwi uderzyła mnie fala chłodnego powietrza. No tak, jesień w Londynie.
- Zaczekaj... O mój Boże, jestem tancerką w X-Factorze ! - krzyknęłam zwracając na siebie uwagę mijających mnie ludzi.
- Shh - uciszyła mnie kuzynka - To był prywatny casting. Gdyby nie fakt, że mam znajomości nawet byś o nim nie wiedziała - Wytknęła język w moją stronę. Zrobiłam poważną minę i skrzyżowałam ręce na piersiach. - Nie gniewaj się. Chodź, uczcijmy to. Gdzie wolisz iść ? Starbucks, Nando's czy Milkshake City ?
- Pomyślmy... Starbucks odpada. Dobrze wiesz, że nie lubię kawy. Nando's... Trochę jestem głodna, ale mimo wszystko wybieram Milkshake City - odparłam zamieniając moją powagę na uśmiech.
- No to w drogę ! - rzuciła klaskając w dłonie.
Jak miło jest mieć kogoś takiego jak Dani. Pomaga mi spełniać marzenia, zawsze mnie wysłucha i przede wszystkim wpiera mnie na każdym kroku.
Może Wam się przedstawię ?
Samantha Peazer, ale wszyscy mówią do mnie Sam lub Sammy. Jak już pewnie zauważyliście, lubię tańczyć. Oraz moją kuzynką jest Danielle Peazer. Tak, tak. Była dziewczyna Liam'a Payne'a z One Direction. Owszem, miałam okazję ich poznać. To cudowni chłopcy. A co do tematu Liam'a, to powiem tylko, że Danielle wcale nie chciała kończyć tego związku. Trasy koncertowe, ciągłe nagrywanie w studiu do późna w nocy były przyczyną osłabienia się łączącej ich więzi. Payne czasami nawet nie odbierał telefonów, a jeśli już to robił połączenie trwał kilka sekund. Zdołał tylko wymamrotać coś w stylu "Jestem zmęczony" i nawet nie pozwalał brunetce dojść do słowa, wyprzedzał ją charakterystyczny "Beep" kończącym każdą rozmowę. Bardzo często to ja byłam jej podporą, nie jak powinien Liam. Mówiłam Dan, żeby zakończyła to jak najprędzej, ale ona upierała się, że jeszcze wszystko wróci do normy. Niestety Liam był szybszy. Po tym wydarzeniu Danielle zamknęła się w sobie, nie wychodziła z pokoju przez tydzień. Nawet ja nie mogłam tam wejść. Gdy upłynęły te feralne dni kuzynka jak gdyby nigdy nic, z uśmiechem na twarzy wróciła do normalnego życia...
- Z kim występujemy ? - spytałam przerywając niezręczną ciszę.
- Union J - oznajmiła. Uśmiechnęłam się pod nosem. Jak ja ich lubię ! Za każdym razem będę oddawać na nich z 20 głosów. Niestety moja mama nie potrafi docenić, że pomagam im spełnić marzenia i dlatego prawdopodobnie zabierze mi telefon.
- Myślę, że nie narobisz mi wstydu i będziesz cicho - powiedziała z powagą.
- Oczywiście - mruknęłam otwierając drzwi do lokalu. Zamówiłyśmy dwa Shake'i o smaku Oreo. Usiadłyśmy przy stoliku.
- Nie moge się doczekać jutra - odparłam podekscytowana - Jaki jest Josh, opowiedz mi coś o nim. Albo nie ! Jaymi.. Nie, nie ! JJ. Ok, teraz już na pewno George !
Danielle zachichotała pod nosem.
- Sammy, ja ich nie znam. Dopiero od jutro zaczynają się pierwsze próby - odpowiedziałam. Na mojej twarzy zagościł smutek. - Nie przejmuj się. Sama się dowiesz jacy są.
- Nie o to chodzi... I serio ? - zmieniłam temat - Ale wiesz.. Martwie się, że sobie nie poradzę - upiłam kilka łyków.
- Żartujesz ? Jesteś świetna. Jako jedyna nie poddałaś się i walczyłaś o to stanowisko ! Inni spuściliby wzrok i odeszli ze łzami w oczach. I ty jeszcze śmiesz mówić, że sobie nie poradzisz ? - uśmiechnęła się ciepło.
Dokończyłyśmy nasze napoje. Dan udała się do siebie, a ja poszłam złapać metro. Siedziałam sobie spokojnie w wagonie kiedy czyjś głos wyrwał mnie z rozmyśleń.
- Wolne ? - spytał tajemniczy chłopak.
- Jasne - uśmiechnęłam się. Zaczęłam badać każdy detal jego twarzy. Idealnie ułożone włosy, czekoladowe oczy, malinowe usta. Zaraz, zaraz...

Mam nadzieję, że się podoba :) Będę wdzięczna za wszelkie komentarze ♥

wtorek, 9 października 2012

Prolog

- Denerwujesz się ? - spytała Danielle kładąc mi rękę na ramieniu. Wypuściłam powietrze z ust.
- Nie. Wcale - zaśmiałam się i nerwowo zagryzłam dolną wargę.
- Będzie dobrze - pocieszyła mnie poprzez uścisk brunetka, a następnie udała się na widownię, tym samym zostawiając mnie za kulisami jedynie z jakimś mężczyzną. Pokręciłam głową w prawo, lewo, w górę i dół.
- Wchodzisz - oznajmił mi owy człowiek.
- No to do dzieła - szepnęłam cicho pod nosem. Pewnym krokiem weszłam na scenę. Jurorzy zajmowali tylko dwa z czterech miejsc. Widownia... No cóż, siedziało tam tylko kilka osób, w tym moja Dani. Uśmiechała się szeroko, zaciskając dłonie w pięści.
- Jak się nazywasz ? - odezwała się kobieta patrząc w jakieś kartki.
- Samantha Peazer - powiedziałam i posłałam nieśmiały uśmiech w stronę drugiego jurora. Dosyć młody chłopak, może 25-26 lat.
- W porządku, prosimy o występ...
Usłyszałam pierwszy takty piosenki "Safe and Sound" Zaczęłam tańczyć najlepiej, jak tylko potrafiłam. Modern... Ahh to jest to co kocham ! Moja wyobraźnia pozwoliła mi wyobrazić sobie, że jestem sama. Tylko ja, scena - moja pasja - taniec.
Kiedy skończyłam, stanęłam jak na szpilkach czekając, aż coś powiedzą...
- Chyba oboje się zgadzamy, że....